mama · pogaduchy

Internetowa pułapka szczęścia

Internetowa pułapka szczęścia
Codziennie czytam ile wspaniałych związków i rodzin jest na świecie. Oglądam zdjęcia z sesji. Pojawia się ukłucie w sercu i taka straszna zazdrość oraz niedowierzanie jak oni to robią.
Pozory !?!?!
Kreujemy internetowa rzeczywistość i pokazujemy jakie to nasze życie jest wspaniałe i nie chodzi mi o narzekania tylko o przyznanie się przed samym sobą ze ta szczupła blondynka z dużym biustem na piaszczystych plaży to ty, ale kilka lat temu, ten pięknie udekorowany dom to wystawa w sklepie metalowym. Idealny związek, tak ale tylko na pokaz dla rodziny znajomych, a w czterech ścianach tylko jad i kpina.
Wyczekiwana praca nie jest ta wspaniała jak o niej piszemy, bo atmosfera zabiła by nawet karaluchy ( a tych podobno nawet bomba atomową nie ruszy a mój przełożony tak) Dlaczego na wybiegach chodzą tylko modelki o rozmiarze XS lub paradoksalnie XXXXL. Zamykamy się w internetowej klatce i naszym wyimaginowanym świecie, bo tak jest łatwiej, bo nic innego nam nie pozostaje skoro chcemy żyć złudzeniami.

A ja mam dosyć …
Chciałabym oglądać swoich bliskich i znajomych takich jakimi są i czytać co się u nich faktycznie dzieje. Niestety obawa przed krytyka nam na to nie pozwala i blokuje nas. Może gdybyśmy pisali i mówili o tym co jest i faktycznie nam się układa.
Niestety czasami trudno jest nam się przyznać przed samym sobą jak wyglądałoby lub jak wygląda nasze życie. Ciężko jest mówić o porażkach, ale i o sukcesach by nie zostać posądzonym o przechwałki.

To może opowiem coś o sobie …
Mam … lat. Nawet tutaj pojawiają się schody. Łatwiej powiedzieć mi urodziłam się w 1984r. Dlaczego? Myśl, że mam już 31 lat mnie samą przeraża, kiedyś myślałam że w tym wieku już koniec życia, a teraz wiem że to początek dojrzałego życia.

A może problem tkwi w nas, nie lubimy słuchać o tragediach, więc o nie nie pytamy, Doszukujemy się drugiego dna lub widzimy tylko koniec własnego nosa.

Kilka lat temu w ciągu kilku 3-4mc schudłam bardzo dużo z rozmiaru 44 na 36, nikt mnie nie pytał dlaczego schudłam? wszyscy założyli, że to efekt diety. Niestety prawda była taka, że moje życie się posypało i nie byłam w stanie jeść, jedynie kilka osób mi najbliższych starało się dowiedzieć co jest grane. Mi samej było wstyd przed światem i samą sobą, że nie dałam rady wpasować się w kanony idealnej rodziny.

Ponownie w moim życiu zachodzi rewolucja i nie chcę takiego życia.  Sama nieświadomie lub świadomie odsuwam od siebie znajomych i przyjaciół by nie przyznawać się do osobistej porażki, bo jak to ja  nie dałam rady  ;(

Mam dosyć życia w szklanej kuli , w której wszystko jest wspaniałe.
Nie chcę takiego świata dla siebie i swojego dziecka.

4 thoughts on “Internetowa pułapka szczęścia

  1. Czasami w życiu trzeba podejmować trudne decyzje. Jeśli nie układa się ono tak jakbyśmy tego chcieli i marzyli warto zrobić krok (który czasami wymaga dużo odwagi) do przodu i nie oglądać się za siebie 🙂 Wierzę, że u Ciebie zajdą kiedyś takie zmiany, pozytywne zmiany i będziesz szczęśliwa 🙂

  2. Rzeczywiście trafne spostrzeżenie, że gdzieś gubimy prawdziwość, szczerość. Gramy czasami różne role, które zupełnie do nas nie pasują.

    1. w sieci jest nam łatwiej przybrać maskę i kreować się na kogoś kim byśmy chcieli być, a a nie zawsze mamy na to odwagę i siłę by walczyć o siebie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *